Strona 1 z 1

Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 15 gru 2022, o 21:30
autor: GregoryS
Czesc,

Po jakichs 10 latach planuje powrocic do hobby w okolicach wiosny, a pozostaly czas wykorzystac na odbudowe/budowe/konfiguracje i co tam bedzie trzeba jakiegos "wentylatora" ktory mam nadzieje pomozecie mi poskladac.
Zaczynalem od Kinga, potem byl miniTitan, potem raptor50 (aktualnie antyczny, ale wciaz go mam, niestety niekompletny), a skonczylo sie na Trexie 450 Sport - prawdopodobnie V1, moze kdos pozna po zdjeciach co to za wersja. Oczywiscie wszystkie modele w klasycznej konfiguracji z flybarem. Bylem na tyle swietnym pilotem ze osiagnalem nieziemski poziom "umiem zrobic ósemke", ale w sumie mi to wystarczalo. Ostatecznie nastapilo tzw "zycie" i modele trafily do piwnicy gdzie staly zbierajac kurz przez te wszystkie lata. W miedzyczasie Trex stracil gdzies kabinke i zgial sobie flybara.
10 lat to jak widze po kilku dniach zapoznawania z tematem - cale wieki. Wiekszosc sklepow ktore znalem juz nie istnieje, helikami malo kto lata, pytajac kogos na lotnisku czy wie co to flybar to patrzy jak na wariata, do aligna czesci ma jeden (JEDEN !) sklep w Polsce - i to nie wszystkie, a drony zawladnely swiatem. Normalnie czuje sie jakbym obudzil sie z hibernacji i troche nie poznaje tej rzeczywistosci :P No i do tego mam prehistoryczny model.

Dobra, konkrety. Wiec co mam - mam fajna aparature (FrSky Horus) ktora kupilem pare lat temu do samolotu, bardzo ja lubie i nie wazne co powiecie bede jej uzywal w helikach :P No i mam niekompletny model Trexa - tutaj zaraz po przyniesieniu z piwnicy wiec widac po nim "uplyw czasu"

IMG_6063.jpeg


IMG_6064.jpeg


IMG_6065.jpeg


IMG_6066.jpeg


Jak widac model wymaga nie tylko odbudowy, ale rozebrania do ostatniej srubki, na czyszczenie, smarowanie i przynajmniej wymiane paska. Pytanie brzmi.. czy ma to sens ? Nie ukrywajmy - w naszym hobby lapanie kreta wliczone jest w "normalna aktywnosc" - no moze teraz mniej z tymi wszystkimi wymyslnymi FBSami, ale kret bedzie wczesniej czy pozniej. No i tu pojawia sie wazna kwestia - czy bede mial czym odbudowac tego Trexa ? Juz na dzien dobry widze ze z kabinka jest gigantyczny problem, no zapomnij, trzeba bedzie jakos dopasowac od czegos innego. Do tego patrzac na wspolczesne modele aligna widze ze nie wszystko w kwestii czesci jest w PL "od reki", wiec co dopiero do takiego antyka. Do tego na pewno bedzie przejscie na FBS, wiec wymiana glowicy - pewnie sie od czegos dopasuje (wspolczesna 450 ?). Pytanie tylko czy wał FBS od wspolczesnej czterysety bedzie pasowal.

Wiec pierwsze pytanie brzmi: czy jest sens ladowac fundusze w odbudowe, czy lapiej odstawic go na emeryture i zainteresowac sie czyms wspolczesnym ? Budzet na model powiedzmy sie znajdzie, w koncu oblot dopiero na wiosne. Celowalbym w elektryka w rozmiarze od 450 do 500.. no max 550. Moje umiejetnosci to jak pisalem wczesniej - ósemka.. 10 lat temu. Wiec trzeba bedzie sobie przypomniec conieco, przelamac strach i wejsc w proste 3D. Pod warunkiem ze.. i tu plynnie przechodzimy do pytania drugiego.

Pytanie drugie - polecany system FBS ? Tak wiem, kazdy ma ten najlepszy ;) Czytam od kilku dni i mam metlik w glowie. Na czym mi zalezy - na wspolpracy z odbiornikami FrSky, na SWIETNYM Rescue (wspominalem o planowanym podejsciu do 3D) i to jest punkt najwazniejszy - rescue na poziomie DOSKONALYM. No i stabilnosci dzialania. Bedzie dobre rescue to i scisk posladkow bedzie lzejszy przy wejsciu w 3D, co pozytywnie wplynie na moja zszargana psychike i pozwoli w koncu wykonac ten krok. Nie musi byc latwo w konfiguracji (wiecie, mam Horusa na OpenTX i wszystkie modele ustawialem W APARATURZE, wiec nie znam pojecia "trudnej konfiguracji") ale wazne zeby bylo wiadomo jak skonfigurowac, i zeby dalo sie skonfigurowac. Na razie pomijamy czy tanio czy drogo, zacznijmy od "dobrze" a potem sie zastanowie za ile puszcze nerke na czarnym rynku, ewentualnie.

Ot i tyle. Dwa proste pytania od ktorych moze zalezec moj wolny czas i stan konta w ciagu najblizszych kilku lat ;)

Bardzo uprzejmie prosze o pomoc w dokonaniu wlasciwych wyborow !

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 15 gru 2022, o 22:47
autor: kubacki
To może ja zaczynę, nie "FBS" tylko FBL i proponuję nie pakować pieniędzy w odbudowę bo wyjdzie jak zakup współczesnego modelu z naszej giełdy gdzie części masz dostępne od ręki a i latanie zdecydowanie przyjemniejsze ( chodzi mi o dostępność części, bo przy twoim modelu będzie ścisk dupy mając w głowie czy dokupię części po krecie )
Pozdrawiam no i tyle samo lądowań co startów :piwo2:

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 06:23
autor: kwiatek
Tak jak pisze Kubacki nie ma sensu pakować się w archaiczny model wydmuchaj z niego kurz i z powrotem na półkę . Na chwilę obecną popularne są alzrc360 ,xl380, align 470 l, do tych modeli dostaniesz część u Adama jeśli chodzi o XL to u Piotrka również na chwilę obecną dwie najbardziej solidne firmy w kraju. Jeśli chodzi o fbl to brain Spirit i beastx tu już kwestia gustu zwolenników tych systemów jest wielu jedno je łaczy posiadają Rescue. No i tyle, powodzenia

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 08:20
autor: aikus
Podpisuję się pod tym co mówią chłopaki, aczkolwiek .... Ten T-Rex nie wygląda źle.
Tak naprawdę ma wszystko co trzeba, żeby polecieć, więc przed postawieniem na półke - do takiego stanu bym go doprowadził.
MOdele które obecnie są popularne jako takie do codziennego latania już zostały napisane....

No sporo, sporo się pozmieniało od tamtych czasów... ja miałem tę przyjemność być naocznym świadkiem wszystkiego po kolei.
Na szczęście w samych helikopterach pozmieniało się zdecydowanie na lepsze.
Jak uniesiesz choćby najbiedniejszą wersję dzisiejszego "reksa" (czyli X360) będziesz w szoku jakie to precyzyjne i posłuszne (jeśli w pamięci mięśniowej zostało Ci cokolwiek z tamtych czasów i tamtych modeli).
Do roboty!!
:)

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 09:28
autor: mwx
GregoryS pisze:Pytanie drugie - polecany system FBS ? Tak wiem, kazdy ma ten najlepszy ;) Czytam od kilku dni i mam metlik w glowie. Na czym mi zalezy - na wspolpracy z odbiornikami FrSky,


Brajan2 i nowsze Spiryty mają pełną integrację z FrSky/OpenTX/EdgeTX. Z tym że Brajan nieco lepiej nadąża za burdlem protokołowym/połączeniowym FrSky. Pamiętaj żeby nie yżywać F.Busa, bo aktualnie powoduje fail safe'y i spadające helikpotery. F.Port jest spoko.

GregoryS pisze:na SWIETNYM Rescue (wspominalem o planowanym podejsciu do 3D) i to jest punkt najwazniejszy - rescue na poziomie DOSKONALYM.


Nie ma takich. Każdy FBL umie rescue dopóki na pokładzie nie ma nadmiernego poziomu wibracji. Z moich obserwacji wynika że Brajan lepiej sobie radzi niż Spiryt, który jakoś dziwnie kumuluje błędy "pozycjonowania Ziemi" i potrafi totalnie zgłupieć w tej kwestii. Ale może coś się poprawiło.

GregoryS pisze:Jak widac model wymaga nie tylko odbudowy, ale rozebrania do ostatniej srubki, na czyszczenie, smarowanie i przynajmniej wymiane paska. Pytanie brzmi.. czy ma to sens ?


IMO specjalnie się z nim nie cackaj. Naprostuj flybar, odpal go tak jak jest (odkurzy się w locie jak zdąży), rozwal, wyjmij elektronikę a resztę wyrzuć.
Ta rama wytrzymuje jedno mocniejsze przyziemienie więc nie ma ryzyka że będzie sens to odbudowywać. Po co Ci taki grat na półce? Nawet łopat 325mm specjalnie nie żal bo ten rozmiar helików wymarł.

W międzyczasie kupuj 360 albo 380 żeby mieć coś do normalnego latania.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 09:34
autor: Clad
Jak masz czas, to wyczyść, odbuduj, lataj. Proponuję na początku przypomnieć sobie odruchy na symulatorze. Jak stwierdzisz ze będziesz chciał dalej się bawić w to hobby to za jakiś czas kupisz cos lepszego.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 09:44
autor: Adam12
Do Trexa kupa części tu: https://rcforever.pl/ Jakaś kabinka też była na stanie. Patrz po częściach do Tarota, one są mocno zamienne między wersjami PRO/Sport/V2. Ew napisz do Adama czy ściągnie - to solidna firma. Więc odbudować jest z czego. Z tym, że z jakością i kretoodpotnością Trexa jest słabo. JA(!) odkurzyłbym model i kupił kabinkę żeby ładnie na półce wyglądał. A do latania kupił co innego. Przedpiścy w zasadzie powiedzieli już wszystko co dziś jest najpopularniejsze i ma najlepszą relację cena/jakość. Jak sobie już ogarniesz latanie nowym modelem i wiesz, że wracasz do hobby można wtedy dokładać do starego na zasadzie tylko sentymentu, bo skok jakościowy przez lata jest duży.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 11:27
autor: aikus
mwx pisze:Po co Ci taki grat na półce?


To też prawda ale to już indywidualna sprawa każdego.
Ja kiedyś miałem mnóstwo "pułkowników" i zarzekałem się, że nigdy się żadnego nie pozbędę.
Dziś nie mam już żadnego.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 16 gru 2022, o 16:43
autor: GregoryS
Czyli zasadniczo stary rex na polke (lub niech lata poki moze) i wejscie w nowy, wspanialy swiat wspolczesnych modeli. Dzieki wszystkim za odpowiedzi !
Co do stabilnosci, w czasach "przed FBL" przy dobrym ustawieniu modelu - czyli wywazeniu, eliminacji wibracji itd udawalo sie uzyskac "model prawie wiszacy sam" ale tylko przez krotka chwile. Po czym trzeba bylo jednak interweniowac drazkami. Czyli mowiac inaczej trzeba bylo miec "PIDy w kciukach" :)
Dla mnie osobiscie wielkim wow byl zakup pierwszego porzadnego żyra ogonowego - GY410 Futaby, kosztowalo mnie obledne 600 zeta co bylo wtedy naprawde duzym wydatkiem, gigantyczna czescia mojej pensji. Caly King, z glowica alu i aparatura w zestawie RTF kosztowal 500.. ale zyro mial kompletnie do niczego. Ogon caly czas dryfowal co dla kogos kto po raz pierwszy startowal helikiem bylo bardzo duzym problemem. No wiec po jakims czasie futaba.. i niesamowite WOW jak "zamurowany" moze byc ogon w heli.
Jesli podobny poziom stabilnosci osiaga sie aktualnie dla calego helika to no.. inny swiat.
Do amatorskiego pstrykania fot z gory mam Mavica Mini, wiadomo ze tam jest gps wiec nie tylko jest stabilny ale wrecz przybity do miejsca jak sie pusci drazki. Jesli taki poziom stabilnosci - nawet z dryftem (bo bez GPS) uzyskuje sie aktualnie w heli po puszczeniu drazkow to jest to calkiem inne latanie. Ktos powie ee - kiedys to bylo, teraz to latwiej. No i super ! To co pamietam z tego hobby oprocz wielkiego funu to.. spory stress. Bo kazda proba akrobacji to potencjalny crash jesli nie masz skilla zeby model wyratowac. A nie masz bo sie dopiero uczysz. I poza wlasnymi neuronami nic innego w sytuacji podbramkowej nie pomoze.
Wchodzily wtedy pierwsze systemy stabilizacji typu Helicommand, ale to byla kasa taka ze glowa mala :) Na szczescie mamy postep, FBLe ze stabilizacja - i to dzialajace, juz od paru stowek. Do tego opcja rescue.

Podoba mi sie to.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 17 gru 2022, o 09:05
autor: kwiatek
Nie nie nie jest tak kolorowo fbl to nie stabilizacja nie będzie wisiał po puszczeniu drągów

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 17 gru 2022, o 13:04
autor: Wiktor
olej kabinkę, prostuj pręta, ładuj aku i w górę :)

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 17 gru 2022, o 13:10
autor: aikus
kwiatek pisze:Nie nie nie jest tak kolorowo fbl to nie stabilizacja nie będzie wisiał po puszczeniu drągów


Z jednej strony nie jest kolorowo, z drugiej, dla takich jak ja, jest aż za kolorowo.
Wolę oczywiście FBL niż pręt, z wielu powodów, ale domyślne preferowane przez większość ustawienia powodują, że jak dla mnie w helikopterze robi się za mało latania a za dużo sterowanego komputerowo przemieszczania i obracania obiektu w przestrzeni.
Ja muszę czuć powietrze w łopatach.
Dlatego właśnie z każdym FBLem robię rzeczy które większość ludzi nazwałaby ich psuciem (w szczególności jest to ustawianie parametru Agility w Brainie na maksa, czasami trochę obniżanie domyślnych gainów).
Dlatego preferuję latanie na najniższych możliwych obrotach.
Jeśli nie jestem w stanie nawet poczuć tego jak helikopter zaczyna spadać, bo oto znalazł się we własnym przepływie indukowanym, to dla mnie obroty są za wysokie i ma to już za mało wspólnego z lataniem.

Nie znaczy to oczywiście, że zawsze latam tak i tylko tak - pewnie, że nie.
Po to są trzy idle.
Po to są trzy tryby lotu w Brainie.
... że jak przyjdzie kaprys ponakurwiać, to mam czym.
:)

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 17 gru 2022, o 18:09
autor: dawo

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 18 gru 2022, o 01:09
autor: mwx
Mam kilka kabinek do tej generacji, jak chcesz to odezwij się przez PW.

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 18 gru 2022, o 08:58
autor: TUBEK
Na ali expres dostaniesz wszystko do 450 zarówno aligna jak i zamienniki wszelaikiej maści za rozsądne pieniądze sam posiadam hk450 klon trex oraz hk500 . Do 450 wsadziłem TGZ580 i robi robotę oraz głowicę bez flybara . Niestety moje umiejętności mają wiele do życzenia więc czeka po glebie na lepsze czasy do 500 kupiłem serwa GDW HV i żyroskop z GPS H1 . A to że większość ludzi latających helikami lubuje się w ewolucjach 3D nie znaczy że wszyscy muszą tak latać , mnie najbardziej rajcuje jak model lata realistycznie i dlatego z 500 robię makietę SEA KING MK41 wrzuciłbym fotę oryginału ale nie umiem wkleić

Re: Powrot po latach - odbudowa czy funkel nowka ?

: 18 gru 2022, o 23:50
autor: aikus
Też mam jakieś kabinki do 450tki... Mogę oddać za free, bo pewnie choćby nie wiem co już ich nie użyję...